Dziś współpracujemy z Vollmerem, a jutro – tylko z Vollmerem
31-12-2021![]() |
|
Jarosław Łazarczuk, „Jeśli podejście firmy do klientów oceniamy wg |
Firma „Intex+” jest obecna na rynku ukraińskim od ponad 30 lat. Przez te wszystkie lata produkuje różnorodną gamę narzędzi do obróbki drewna: piły tarczowe niemal wszystkich standardowych rozmiarów, frezy z wymiennymi nożami, szerokie piły taśmowe i płyty tnące. Wyposażenie produkcji w najnowocześniejszy sprzęt firmy Vollmer odegrało dość ważną rolę w rozwoju i ugruntowaniu przedsiębiorstwa na pozycji lidera krajowego rynku narzędzi
Początki nie były łatwe
Nasze przedsięwzięcie zostało zorganizowane w strasznych latach dziewięćdziesiątych po upadku Unii. Zaczęliśmy od produkcji narzędzi, w szczególności pił tarczowych do obróbki drewna, stosując jeszcze stare sowieckie procesy techniczne, które polegały na ostrzeniu pił na maszynach uniwersalnych. Próbowano coś ulepszyć, zautomatyzować, ale ponieważ sprzęt był przedpotopowy, efekt innowacji był niewielki. Jednocześnie jednak posuwali się do przodu.
Dlatego gdy udało nam się osiągnąć pewien poziom, zdaliśmy sobie sprawę, że jeśli nie podejmiemy radykalnych kroków w modernizacji naszego parku maszynowego, pozostaniemy tam, gdzie byliśmy: daleko, daleko w tyle za producentami narzędzi nawet w tej samej Polsce czy kraje bałtyckie, nie mówiąc już o firmach niemieckich i francuskich.
Przejęcie maszyn Vollmer to punkt zwrotny w rozwoju „Intex+”
Dzięki kompetentnemu podejściu do stojących przed nami zadań oraz profesjonalnej znajomości informacji, szef działu sprzedaży na Europę Wschodnią Eduard Degraaf z firmy Vollmer pomógł nam znaleźć optymalne rozwiązanie. Zaproponował zakup używanego sprzętu firmy Vollmer od firmy z Niemiec. Widzieliśmy to w akcji, konsultowaliśmy. Tak, nie był nowy, ale był funkcjonalny i miał niezbędną funkcjonalność. Była to wówczas dla nas jedyna szansa na zakup sprzętu na tym poziomie. Wkrótce do naszego zakładu produkcyjnego przybyły pierwsze maszyny.

Vollmer to marka globalna
Do dziś nie widzę dla tego alternatywy. Następnie od razu kupiliśmy cztery maszyny z dwoma robotami (Vollmer Typ CHD 250R, Vollmer Typ CHF 210R, Vollmer Typ ENF — 500) plus dwie maszyny do ostrzenia zębów przecinarki tarczowej. Nawiasem mówiąc, całe oprogramowanie było dołączone do dostawy, nie było w nim nic skomplikowanego. Przez około dwa tygodnie szkoliliśmy się w europejskim biurze Vollmera. Dodatkowo udzielono nam szczegółowych konsultacji i zademonstrowano działanie maszyn w firmie, w której je zakupiliśmy. Wszystko to pozwoliło nam w pełni zautomatyzować proces ostrzenia pił tarczowych. Oznacza to, że od tego momentu jakość produkowanego przez nas narzędzia nie zależy już od kwalifikacji operatora maszyny.

Do chwili obecnej zakupiony wówczas sprzęt służył już około dwudziestu lat. Przez ten czas nie było żadnych znaczących awarii, jedynie bieżące, planowe naprawy zapobiegawcze, wymiany materiałów eksploatacyjnych itp. I całkiem sam. Nasi specjaliści doskonale znają sprzęt i sami go serwisują.
Później, zainspirowani pozytywnymi doświadczeniami z obsługi maszyn tej marki, kupiliśmy jeszcze kilka maszyn Vollmer – już na Ukrainie. Następnie zakupiono w Niemczech kolejną nową maszynę – Vollmer CPF200 do ostrzenia zębów pił tarczowych na powierzchni bocznej. Naturalnie na efektywność działania sprzętu wpływają ponowne regulacje. Im wyższy numer seryjny produktów, tym jest ich mniej. Ponieważ jednak nasi specjaliści bardzo dobrze opanowali tego typu sprzęt, nie spędzają dużo czasu na tej procedurze. Pojedyncze próbki i małe serie narzędzi przetwarzamy na maszynach nierobotycznych.
Co powiedzieć? Sprzęt jest świetny! Nasi operatorzy i technolodzy mają o nim same pozytywne opinie. Do 24 lutego, kiedy było dużo zamówień, pracowaliśmy na dwie, a nawet trzy zmiany.

Układ chłodzenia oleju w celu poprawy jakości
Zgodnie z naszą strategią rozwoju, już dziś pojawiła się potrzeba zakupu bardziej zaawansowanego sprzętu w celu poprawy jakości wytwarzanych produktów. W szczególności ostrzarki z układem chłodzenia oleju, ponieważ nadal używamy ZOR-u mieszalnego z wodą.
Faktem jest, że skuteczność stosowania chłodzenia oleju jest niezaprzeczalna i od wielu lat w Europie stanowi absolutny standard. Pozwala to na podniesienie jakości i stabilności narzędzia. Jednocześnie zmniejsza się zużycie sprzętu. Oczywiście każdy układ chłodzenia ma prawo do życia, jednak do operacji ostrzenia najbardziej odpowiedni jest układ chłodzenia oleju. Rozumiemy, że nie jest to łatwa droga naprzód, ale bez niej nie ma mowy. Sytuacja w kraju nie pozwala nam jeszcze na to. Ale już tam jesteśmy. Nie ma tu żadnej szczególnej tajemnicy: stały ruch do przodu to wspólna strategia wszystkich przedsiębiorstw, które dążą do wydajnej pracy i rozwoju.
Obsługa jest świetna!
Z wszelkimi pytaniami Vollmer zawsze wychodzi do swojego klienta i co bardzo ważne, posiada na stanie części zamienne nawet do urządzeń, które nie były produkowane od dłuższego czasu, dzięki czemu starzy klienci mogą przez długi czas zachować sprawność swoich maszyn czas.
Wybieramy „OMD DIAMONDS”
W budowie maszyn na jakość wytwarzanych wyrobów wpływa nie tylko klasa sprzętu, ale także narzędzie. Przeszliśmy długą drogę w wyborze dostawców. Pomimo tego, że wcześniej korzystaliśmy z narzędzi diamentowych marek amerykańskich i europejskich, dziś zdecydowaliśmy się na produkty firmy „OMD DIAMONDS” – naszego krajowego producenta, oficjalnego partnera fabryki narzędzi diamentowych w Połtawie. Dla nas, jak i dla każdego przedsiębiorstwa zajmującego się obróbką metali, przy wyborze narzędzia diamentowego ważne są przede wszystkim dwa parametry: chropowatość powierzchni produktu po jego obróbce oraz jego koszt jednostkowy produktu, a dokładniej , do ostrzenia jednego zęba.
Zgodnie z tymi cechami jesteśmy zadowoleni z narzędzia firmy „OMD DIAMONDS”, której dyrektorem jest wysokiej klasy profesjonalista Oleg Demyanko.
Jest to firma zorientowana na klienta. Zanim zaoferują swoje narzędzie, tutaj szczegółowo poznają wszystkie problemy i zadania konsumenta, stale ulepszają konstrukcję produkowanego narzędzia, opracowują nowe połączenia.

Chwytamy przed nimi kapelusze
Opanowaliśmy cały proces techniczny produkcji przecinarek taśmowych o szerokościach od 80 mm do 200 mm. Stal walcowaną do nich kupujemy w Niemczech od grupy firm Risse+Wilke. Na kompleksie laserowym TRUMPF wycinamy zęby o określonej konfiguracji i podziałce w taśmie. Następnie są walcowane, stalowane i ostrzone. Do ostrzenia zakupiliśmy jeszcze kilka maszyn Vollmer. Pomimo ciągłego załadunku na dwie, trzy zmiany, do tej pory nie było z nimi żadnych problemów.
Przy okazji w opracowaniu i wdrożeniu procesu technicznego pomogli nam specjaliści francuskiej firmy Forézienne, znanego na całym świecie producenta pił taśmowych. Chwytamy przed nimi kapelusze i dziękujemy za pomoc.
Kupiliśmy u nich sprzęt do pierwszego etapu, a następnie sami zakupiliśmy maszyny. Dziś przecinarki taśmowe „Intex+” spełniają najwyższe standardy jakościowe, a ich cena jest niższa od oferowanych analogów.

Zapraszamy często, rzadko przychodzą
Zgodnie z europejską tradycją często zapraszamy do odwiedzenia naszej firmy naszych potencjalnych i obecnych klientów. Przychodzą, to prawda, rzadko, ale ten, kto przyjmuje zaproszenie, często jest bardzo zaskoczony. Niektórzy po raz pierwszy widzą produkcję pił tarczowych na takim poziomie: „Okazuje się, że na Ukrainie to jest możliwe!”
W ciągu trzydziestu lat istnienia naszej firmy, jak mówią, odczułem na własnej skórze absolutną obojętność poprzedniego rządu na ukraińskiego producenta. Nie jestem politykiem, więc nie mam zamiaru krytykować żadnego z poprzednich przywódców. Ale dzięki Zełenskiemu udało nam się uzyskać tanie pożyczki „5-7-9” i zakupić nowy sprzęt, co pozwoliło nam zrobić kolejny krok do przodu. Po raz pierwszy państwo, choć nie do końca, zwróciło swoje oblicze na potrzeby producentów. To miłe.
